Bezglutenowy wrap, który opublikowaliśmy niedawno, naprawdę Ci się spodobał. Daliśmy się więc zainspirować kolejnym szybkim przysmakiem. Burrito (w naszej słowackiej wersji z naleśnika) jest znane w kuchni meksykańskiej – zwykle podaje się je na słono z ryżem, fasolą i chili. My jednak znów je ulepszyliśmy. Zrobiliśmy burrito w naszej bezglutenowej, kolagenowej i trochę inspirowanej naleśnikami wersji.
Ciasto na nasze naleśniki burrito jest uniwersalne, dlatego możesz je wypełnić według swojego smaku i preferencji. Słodka wersja nadziewana naszym kremem pistacjowym jest odpowiednia także dla osób z nietolerancją histaminy.
Słoną wersję możesz doprawić według swojej fantazji, my użyliśmy sprawdzonej klasyki, czyli sera z suszonymi pomidorami.
Dlaczego nasze burrito to lepszy wybór?
Podstawą burrito jest tortilla pszenna, ale jak zapewne wiesz, gluten pszenny nie ma w naszej filozofii swojego miejsca. Poza tym chcieliśmy je trochę odciążyć, dlatego wymyśliśmy nową, paleo, śniadaniową wersję, która jest naprawdę gotowa w kilka minut.
Dlaczego nie musisz iść na kompromis w smaku?
Burrito możesz wypełnić czymkolwiek. Spokojnie wybierz swój ulubiony krem premium, preferowane przez siebie owoce sezonowe albo „połów” coś w zamrażarce, tak jak my. Mieliśmy tam jeszcze schowane z lata żurawiny i borówki spod Tatr oraz maliny i rokitnik z ogródka. Jeśli zdecydujesz się na wersję wytrawną, połączeniem pesto bazyliowe, feta, pomidory wygrywasz na całej linii.
Sposób przygotowania:
- Mąki mieszamy z kolagenem, solą i dodajemy do ubitych jajek z wodą i olejem MCT. Trzepaczką wyrabiamy gładkie ciasto.
- Na odrobinie oliwy z oliwek smażymy naleśniki.
- Wystudzone naleśniki napełniamy według uznania na słono albo na słodko i zwijamy w stylu burrito.
Przepis przygotowała dla nas Patrícia z bloga Hit je zdravo žiť.





Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.